23-letni Riedi w światowym rankingu zajmuje 435. miejsce, ale to efekt kontuzji. Rok temu notowany był na 117. pozycji, najwyższej w karierze. W tym roku w Nowym Jorku pierwszy raz udało mu się wygrać mecz w turnieju wielkoszlemowym.
Początek meczu nie zwiastował problemów Majchrzaka. 29-latek zaczął od przełamania, a kilka minut później prowadził już 3:0. Riedi jednak odrobił stratę. Gdy wygrał czwartego gema z rzędu, Polak poprosił o przerwę medyczną i porozmawiał z fizjoterapeutą. Ostatecznie po 29 minutach ze łzami w oczach poddał mecz.
Jak poinformowała stacja Eurosport, powołując się na żonę tenisisty, Majchrzak miał problemy z żebrami.
Gra w trzeciej rundzie oznacza, że w notowaniu światowego rankingu 8 września, po US Open, Majchrzak awansuje w okolice 62. miejsca, co będzie jego najlepszym wynikiem w karierze. Obecnie jest 76., a najwyżej był 75.
W obliczu problemów zdrowotnych Huberta Hurkacza, który wypadnie z top 70, po siedmiu latach znów będzie najwyżej notowanym polskim singlistą.
Majchrzak powtórzył swój najlepszy wynik w Nowym Jorku. W 2019 roku również dotarł do trzeciej rundy. W obecnej edycji najpierw wygrał z Boliwijczykiem Hugo Dellienem 6:1, 6:4, 6:7 (5-7), 6:4, a potem po raz pierwszy w karierze pokonał zawodnika z najlepszej dziesiątki rankingu - po czteroipółgodzinnym boju Rosjanina Karena Chaczanowa (nr 9) 2:6, 6:7 (4-7), 6:4, 7:5, 7:6 (10-5).
Wynik meczu 3. rundy gry pojedynczej:
Leandro Riedi (Szwajcaria) - Kamil Majchrzak (Polska) 5:3 i krecz Majchrzaka. (PAP)
wkp/ krys/
